Dziś kolejny filmik. Tym razem z nadchodzącego Soul Calibur IV.

Zajmuję się ostatnio wrzucaniem niemal wyłącznie wszelkiej maści filmików ;] Ale co ja poradzę na to, że są takie fajne? ;)

Dzisiaj kolejny majstersztyk muzyczny – nagrane dźwięki wystrzałów z broni, potem skompilowane w całkiem niezły utwór. Oceńcie sami.

Z uwagi, że w nadchodzących dniach będziemy mogli zagrać w Metal Gear Online taki filmik:

O grze Tomb Raider słyszał każdy. Tytuł okazał się być oszałamiającym sukcesem. Gra sprzedawała się jak ciepłe bułeczki. Każda następna część przyciągała kolejnych graczy, ale już nie tak wielu. Ale nie o tym chciałem pisać. Skupmy się na bohaterce i jej niezaprzeczalnych “walorach” ;) Jak wieść gminna niesie duży biust Lary powstał na skutek pomyłki – ot suwaczek przesunął się za daleko, ale efekt wyglądał nieźle i tak już zostało. Z każdą częścią krągłości panny Croft stawały się coraz bardziej krągłe.

Jakiś czas temu dowiedzieliśmy się, że powstaje kolejna część Tomb Raider (jakżeby inaczej ;]), o podtytule “Underworld”. W tym miesiącu świat ujrzały zdjęcia nowego modelu Lary. I tu pozwoliłem sobie na małe porównanie.

Na obrazku poniżej widać pierwszy model, który nie do końca przypomina człowieka, szczegółowość niewielka bo i komputery w 1996 niewiele mogły. Takie cudy jak dziś widzimy na ekranach były mokrymi snami programistów ;)

Model środkowy to “najnowsza” Lara – Tomb Raider: Anniversary z roku 2007 (gra będąca na marginesie ulepszoną wersją pierwszego Tomb’a). Znacznie większa szczegółowość, o wiele bardziej przyjemna dla oka niż wersja pierwsza.

Ostatni model to Lara “przyszłości” czyli jak będzie wyglądać w najnowszej części gry. 12 lat różnicy… Graficzna przepaść. Ciekawe jak będzie wyglądał Tomb Raider 2020A.D.?

A może nalot? Czas na kolejną grę firmowaną przez Tom’a Clancy’ego. Wiem niewiele poza poniższym filmikiem, także obejrzyjcie i powiedzcie co sądzicie.

Podobało się? Nie wiem jak wam, ale dla mnie idea lotu myśliwcem jest bardzo pociągająca. Aż mnie ciary po plecach przeszły :D

PS. Z wyżej wymienionego względu mam nadzieję, że najnowszy Ace Combat zostanie wydane na PS3.

Dziś na onet.pl przeczytałem kolejną rewelację – Niemcy nie dostaną “Army of Two” ponieważ ichnia organizacja “cenzurująca” ma najwyraźniej jakiś problem i nie zgodziła się przyznać żadnej kategorii wiekowej grze. Niech żyją absurdy prawa. Z jednej strony mamy właśnie takie zapędy – mające jakoby na celu ochronę najmłodszych przed zgubnym wpływem agresji w grach. A jednocześnie prawo niemieckie przymyka oko na istnienie i działanie skrajnie nacjonalistycznych organizacji politycznych. Nie ścigają ludzi “zamawiających piwo” i nawołujących do “oczyszczenia” narodu niemieckiego.

W sumie tak samo wygląda to u nas. Nie tak dawno temu mieliśmy okazję przeczytać o wyroku sądu, który stwierdzi, że działacze ONR nie używali hitlerowskiego pozdrowienia, a jedynie “łaciński salut”. Przecież to absurd! Ludzi o takich poglądach i nawołujących do takich rzeczy jak ONR czy podobne organizacje, powinno się zamykać, albo jeszcze lepiej wysyłać gdzieś na niedźwiedzie na Syberię, tudzież rozwiązanie najlepsze – rozstrzeliwać na miejscu. I pół biedy jeśli byłby to przypadek odizolowany – ale niestety takich historii jest coraz więcej. Żebyśmy się tylko kiedyś nie obudzili z ręka w nocniku…

Specjalnie dla Stan’a:

Volksdeutscher, folksdojcz (pol. etniczny Niemiec) – określenie stosowane w pierwszej połowie XX wieku wobec osób pochodzenia niemieckiego, nie zamieszkujących na niemieckim obszarze państwowym, a w takich państwach jak Francja, Belgia, Dania, Luksemburg, część Szwajcarii oraz na obszarach dawnego osadnictwa niemieckiego w Polsce (Poznańskie, Górny Śląsk, Pomorze Gdańskie, Łódź i inne), Rumunii, czy na Litwie (okręg Kłajpedy).

Było to odróżnienie w stosunku do określenia niem. Reichsdeutscher czyli kogoś, kto zamieszkuje w Rzeszy. W czasie II wojny światowej, od 4 marca 1940 roku w ten sposób nazywano obywateli innych państw, którzy podpisali niemiecką listę narodowościową – volkslistę.

;)

Morph jest mostem pomiędzy wysoce zaawansowaną technologią a jej potencjalnymi korzyściami dla użytkownika końcowego. Pokazuje rewolucyjne rozwiązania opracowywane w Nokia Research Center we współpracy z Cambridge Nanoscience Centre – nanotechnologie otwierające drzwi urządzeniom o kompletnie nowym wachlarzu możliwości.

Technologie wykorzystane w Morph pokazują niesamowite możliwości urządzeń mobilnych przyszłości:

  • · Elastyczne i przezroczyste materiały niezauważalnie dopasowujące się do naszego trybu życia.
  • · Urządzenia z możliwością samo-czyszczenia
  • · Przezroczysta elektronika oferująca całkowicie nowy wymiar estetyki.
  • · Wbudowane baterie słoneczne ładujące urządzenie, baterie stają się mniejsze przy jednoczesnym wydłużeniu czasu pracy i skróceniu ładowania
  • · Zintegrowane sensory umożliwiające lepsze poznanie świata dookoła nas i dokonywanie lepszych wyborów.

Dodatkowo, poza wymienionymi wyżej korzyściami Morph może kosztować mniej oferując większą funkcjonalność na o wiele mniejszej powierzchni, z uproszczonym interfejsem przy jednoczesnym zwiększeniu użyteczności. Wszystkie te zalety tworzą nowe możliwości dla aplikacji i usług umożliwiając komunikację i interakcję na niespotykanym dotąd poziomie.

 

Dzięki nanotechnologii materiały mogą być giętkie, rozciągliwe, przezroczyste i niesamowicie mocne. Włoskowate proteiny wplecione w trójwymiarową siatkę wzmacniają cienką strukturę. Dzięki tym samym zasadom, jakimi rządzą się pajęcze nici, urządzenie jest elastyczne i potrafi dosłownie zmieniać kształt i dopasowywać się do różnych zadań.

Złożone urządzenie łatwo zmieści się w kieszeni, może też zostać użyte jako klasyczny telefon. Większe, w postaci rozłożonej może wyświetlać bardziej szczegółowe informacje i jednocześnie pełnić funkcję klawiatury czy panelu dotykowego.

 

Nanotechnologia może zostać zastosowana do stworzenia samoczyszczących się powierzchni, w efekcie redukując korozję, zużycie i zwiększając żywotność. Powierzchnie nanostrukturalne, takie jak „nanokwiaty” mają właściwości odpychające wodę, kurz czy odciski palców.

Nanotechnologie umożliwia wykorzystanie powierzchni urządzenia jako naturalnego źródła energii poprzez pokrycie jej “nanotrawą” – strukturą pochlaniającą promieniowanie słoneczne. Jednocześnie wysokiej gęstości baterie stają się mniejsze i cieńsze, a przy tym szybciej się ładują i wytrzymują więcej cykli ładowania.

Nanosensory umożliwią użytkownikowi badać otoczenie wokół w zupełnie nowy sposób. Od analizowania zanieczyszczenia powietrza do uzyskiwania wglądu w procesy bio-chemiczne. Nowe możliwości mogą być tak skomplikowane jak monitorowanie warunków otoczenia lub tak proste jak sprawdzanie, czy owoc który zamierzamy zjeść został wcześniej umyty. W ten sposób będzie można łatwiej podejmować kluczowe decyzje w codziennych zajęciach, ostatecznie prowadząc do poprawy zdrowia i jakości życia.

Tyle ma na ten temat do powiedzenia Nokia. Tekst powyżej jest tłumaczeniem artykułu z oficjalnej strony Nokii. Od siebie mogę dodać tyle, że gadżet ten niesamowicie mi się podoba i mam nadzieję, że doczekam się wprowadzenia go na rynek. Rozwój nanotechnologii niesie ze sobą niesamowite korzyści. Po lekturze, proponuję obejrzeć jeszcze film będący wizualizacją pomysłu.

Poniżej możecie zobaczyć reklamę Compaq i ich niegdyś najnowszego komputera przenośnego ;] Bardzo zgrabne porównanie sprzętu ze zdechłą rybą. Występują: John Cleese, “komputer” Compaq i zdechła ryba.

Jako bonus również reklama, również z John’em Cleese’em, ale tym razem bez zdechłej ryby. Miłego oglądania ;)

Systemów operacyjnych ci u nas dostatek. Mamy Windows, koszyk przeróżnych Linux’ów i MacOS’a. Każdy z tych systemów oferuje określony interfejs graficzny. Klientela domaga się czegoś więcej niż linii poleceń, dziś system poza funkcjonalnością ma być estetyczny. W końcu przy komputerze spędzamy sporo czasu, więc po co dodatkowo katować swoje oczy?

Znalazłem kilka zgrabnych filmików, pokazujących jak może wyglądać system operacyjny. Na pierwszy ogień porównanie Visty i jej nakladki – Aero oraz Linux’a z zainstalowanym pakietem Beryl.

Musicie przyznać, że Aero wygląda estetycznie? Jest ładne i jednocześnie nie przesadza, jeśli chodzi o ilość “wodotrysków”. Problemem jest jednak koszt, jakim się to wszystko odbywa. Zauważyliście jak system zaczął zwalniać po uruchomieniu większej ilości okien? Sprawiał wrażenie, jakby komputer nie mógł sobie poradzić z obliczeniami. Niestety optymalizacja nigdy nie była mocną stroną Microsoft’u. Jak pokazuje Vista i jej wymagania – dalej nie nią nie jest.

W drugiej części widzimy Beryl’a – nakładkę na Linux’a. Jest bardzo efektowny. Tylko czy efektywny? Nie jestem pewien, czy przy codziennej pracy, nie mielibyśmy szybko dość tych bajerancko minimalizujących się sprężystych okien. Zaletą Beryl jest fakt, że potrzebuje zdecydowanie mniej zasobów do płynnego działania. Miałem i Vistę i Linux’a z Berylem. Efekt był taki, że Aero szybko musiałem wyłączyć, bo komputer nie wyrabiał, za to Beryl działał bez żadnych problemów. Niestety, dla nas graczy, każdy system inny niż Windows stanowi problem. Owszem, można bawić się z emulatorami itp. ale czy warto i w jakim stopniu jest to efektywne? No i pozostaje fakt, że Linux’a trzeba mieć we krwi. Aero dostajemy podane na talerzu, żeby Beryl wyglądał tak jak wygląda trzeba się trochę namęczyć. Mi zajęło to trochę czasu, szukania i czytania wszelkiego rodzaju tutoriali. Dalej nie ma windowsowskiej metody dla laików: “next, next, next, finish”. Każdy posiadacz Linuxa twierdzi, że to system prosty i bez wad. Tylko, że zapomina przy tym dodać, iż ma już spore doświadczenie.

Powyższy filmik przedstawia inna nakładkę na Linux’a – Compiz Fusion, która jest, z tego co przeczytałem, nowsza w stosunku do Beryla i cały czas rozwijana. Nie miałem okazji jej sprawdzić więc trudno mi cokolwiek napisać. Ale prawdopodobnie wszystko przebiega analogicznie jak w Berylu.

Ostatni, ale bynajmniej nie najgorszy – MacOS X Leopard. Po tym co widziałem i słyszałem o tym systemie – wypada najlepiej w tym porównaniu. Ilość “wodotrysków” utrzymana na przyzwoitym poziomie, system uważany za stabilny i efektywny (to wiem tylko ze słyszenia – nie miałem możliwości sprawdzić własnoręcznie). Niegdyś zarezerwowany wyłącznie dla posiadaczy komputerów Apple, dziś można go zainstalować także na normalnych PC (po spełnieniu kilku warunków, ale jednak). Niestety nie wiem jak jest z grami i oprogramowaniem. Ja osobiście jestem przyzwyczajony do określonego oprogramowania i mogłoby mi być ciężko przestawić się na ekwiwalenty. Ale kto wie ;) Może kiedyś i ten system będzie mi dane wypróbować. Po tym co widziałem, będę czekał na ten moment.

A wam, który podobał się najbardziej?

PS. Linux  – darmowy, Vista Home Premium (1 stanowisko/3 stanowiska)  – 295/903zł, Vista Business (1/3) – 400/1300zł, Leopard (1/5)  – 316/488zł (do użytku domowego, nie udało mi sie znaleźć cen dla firm)

Potrzebne nam jakieś strategie do gry. Program pomagający je opracowywać można ściągnąć stąd. Mapki do programu są tutaj. Po rozpakowaniu należy umieścić je w katalogu Overviews, tam gdzie zainstalowaliście program. Później po uruchomieniu kliknąć “New” i wybrać opcję CS1.6, z okna które się pojawi wybrać odpowiednią mapkę.